
My latest DIY creation deserved a trip. So I took it to China with me. Here is the photo story of what parka did and saw ;-)
PARKA NA WYCIECZCE
Mój ostatni rękoczyn zasługiwał na wyjazd wypoczynkowy. Zabrałam więc go do Chin. Oto fotorelacja tego gdzie parka była i co widziała ;-)

Parka on a rickshaw...quite a nice ride but a bit chilly.
Parka na rikszy...przejażdżka miła, chociaż chłodem powiało.

Chilling in a rooftop bar with Chinese Coke.
Relaks z chinską Colą na dachu pewnego baru.

A nap in a restaurant right after the beijing duck lunch.
Drzemka w restauracji zaraz po kaczce po pekińsku.

At a flea market...almost got sold ;-)
Na bazarze staroci...o mało co nie została sprzedana ;-)

Among friends...
Między przyjaciółmi...

Caligraphy lessons are definitely a plan!
Lekcje kaligrafii wpisane do grafika.

"I might need a bigger suitcase".
"Chyba potrzebuję większej walizki".

Coffee break on a Chinese Wall after a steep climb.
Przerwa na kawę na Murze Chińskim po stromym podejściu.

Exhausted at the Summer Palace.
Wykończona w Pałacu Letnim.

Dead at the hotel door.
Martwa w drzwiach hotelu.
